Niematerialne dziedzictwo – pieśni patriotyczne po łowicku

Gwara Księstwa Łowickiego była przedmiotem badań od okresu międzywojennego, zajmowała się nią Halina Świderska – Koneczna, językoznawca, dialektolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Publikacja jej autorstwa „Dialekt Księstwa Łowickiego”, opublikowana w 1929 r., jest do dziś najważniejszym opracowaniem poświęconym mowie mieszkańców regionu łowickiego. W 2014 r. Muzeum w Łowiczu zrealizowało projekt „Gwara – Księżaków język ojczysty. Dziedzictwo regionu łowickiego”, dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W ramach projektu wydana została publikacja z tekstem dr Renaty Marciniak – Firadzy „Słownik gwar łowickich” oraz płytą CD zawierającą pieśni, przyśpiewki oraz fragmenty tekstów obrzędowych w wykonaniu Zespołu Śpiewaczego Ksinzoki. Muzeum w Łowiczu współpracuje z zespołem Ksinzoki od początku jego istnienia. Rokrocznie organizuje koncert kolęd w gwarze łowickiej, warsztaty gwarowe dla mieszkańców regionu oraz turystów odwiedzających muzeum oraz skansen w Maurzycach.
Opracowanie pieśni patriotycznych w gwarze łowickiej to inicjatywa zespołu Ksinzoki. Po raz pierwszy taki program w wykonaniu zespołu został przedstawiony w 2012 r. i 2014 r.
w Łowickim Ośrodku Kultury. Zespół występował również w 2017 r. w Gminnym Ośrodku Kultury w Zdunach oraz w nowej hali dworca Łódź Fabryczna.
Realizowany w 2018 r. dzięki dofinansowaniu z Narodowego Centrum Kultury projekt poprzez publikację oraz płytę CD nie tylko utrwala, archiwizuje opracowane przez Zespół Śpiewaczy Ksinzoki utwory, ale również dotrze do dużej liczby odbiorców.
W wydawnictwie i na płycie znalazły się przełożone na język gwarowy pieśni patriotyczne i wojskowe powstałe w I poł. XIX – pocz. XX w. (m.in. Boże coś Polskę, Bywaj dziewczę zdrowe, Piechota), a także napisany w 2016 r. przez Biskupa Łowickiego, Józefa Zawitkowskiego utwór Za Matkę Ojczyznę.

 

Teksty i pieśni w języku gwarowym:

 

Boze coś Polske

Boze coś Polske bez tak licne wieki

łotocoł blaskim potyngi i chwały

coś jom łosłonioł tarcom swy łopieki

łod niescyńś chtóre przygnymbić jom miały.

Przed Twe łontorze zanosim błaganie

Łojcyze wolnom pobłogosłow Panie.

 

 

 

Rota

Nie rzucim zimi skond nas ród

nie domy pogrześ mowy

Polski my noród polski ród

króleski scep piastowy.

Nie domy by nos gnymbieł wróg

tan nom dopumóz Bóg.

 

Do krwi łostatni kropli z zeł

bronić bedzimy ducha

jas sie rozpadnie w proch i w peł

krzyzacko zowierucha.

Twierdzom nom bedzie kozdy próg

tak nom dopumóz Bóg.

 

 

Ło mój rozmarynie

Ło mój rozmarynie rozwijej sie,

póńde do dziewcyny, póńde do jedyny

zapytom sie.

 

A kiej my łodpowie nie kochom Cie,

łułany werbujom, strzelce masierujom,

zaciongne sie.

 

Dadzom my kunika cisawego

i łostrom siabelke, i łostrom siabelke

do boku mego.

 

Dadzom my maniorke z gorzolinom,

a zebym nie tynsknieł, a zebym nie tynsknieł

za dziewcynom.

 

 

Bywej dziewce zdrowe

Bywej dziewce zdrowe, Łojcyzna me woło

ide za kraj walcyć śród rodoków koła.

Chocioz przyńdzie ścigać jak nojdali wroga

nigdy nie zaboce jako ześ my drogo.

 

Na co ta łza w łoku, na co serco bicie

tobiem winin miełość, a Łojcyźnie zycie.

Pamintej, ześ Polka, ze to za kraj walka,

niepodległoś Polski to Twoja rywalka.

 

Polka me zrodzieła z ji piersi wyssołym

być Łojcyznie wiernym, a kochance stałym.

Chocioz przyńdzie zginońć w łojcysty potrzebie

nie rozpocej dziewce, łobocym sie w niebie.

 

 

Serce w plecoku

Z młody piersi sie wyrwało, w wielkim bólu i rozterce

I za wojskim poleciało zakochane cyjeś serce.

Zołmierz drogom masierowoł, nad serduskim sie łuzoleł

wzion je do plecoka schowoł i pomasierowoł dali.

 

Tom piosynke, tom jedynom, śpiewom lo ciebie dziewcyno,

abo moze mos w rozterce, zakochane, Twoje serce

moze potaimnie kochos i po nocach tynsknis, slochos.

Tom piosynke, tom jedynom, śpiewom lo ciebie dziewcyno.

 

Posed zołmierz na woinke, poprzez góry, lasy, pola

i ze śmierciom  sed pod rynke, tako juz zołmiersko dola.

Chocioz go trapieły wielce, kule kiej sed do ataku,

zołmierz śmioł sie, bo w plecoku, mioł na zapas drugie serce.

 

Tom piosynke, tom jedynom, śpiewom lo ciebie dziewcyno,

abo moze mos w rozterce, zakochane, Twoje serce

moze potaimnie kochos i po nocach tynsknis, slochos.

Tom piosynke, tom jedynom, śpiewom lo ciebie dziewcyno.

 

 

Na nowy górze

Na nowy górze jadom zołmierze.

Puk, puk w łokinecko,

wstoń, wstoń, wstoń dziewecko,

kuniom wody dej.

 

Jakze jo mom wstać, kuniom wody dać,

zimno, zimno rosa,

a jo, a jo boso,

ni moge wytrwać.

 

Naści chustecki, łowiń nózecki,

kiej me Bóg wspómoze,

kiej me Bóg wspómoze

kupie trzewicki.

 

 

Piechota

Nie nosom lampasów i sary ich strój

nie nosom ni śrebła ni złota,

a w piersym sieregu podonzo na bój

piechota ta saro piechota.

 

Masierujom strzelce, masierujom

karabiny łyscom, sary strój,

a przed nimy drzewa salutujom

bo za wolnom Polske idom w bój.

 

Idom, a w słońcu połysko sie stal

i dziołchy zerkajom za płota,

a łocy ich dumne łutkwione som w dal

piechota ta saro piechota.

 

Masierujom strzelce, masierujom

karabiny łyscom, sary strój,

a przed nimy drzewa salutujom

bo za wolnom Polske idom w bój.

 

 

Pierso Brygada 

Legiony to zołmiersko nuta,

legiony to łokfiarny stos,

legiony to zołmiersko buta,

legiony to stracyńców los.

 

My Pierso Brygada, strzelecko gromada,

na stos rzucieliźwa  swój zycio los,

na stos, na stos.

 

Ło wiele monk, wiele cierpinio,

ło wiele krwi, przelanych łez,

a przecie to ni ma zwontpinio

dodawał sieł wyndrówki kres.

 

My Pierso Brygada, strzelecko gromada,

na stos rzucieliźwa  swój zycio los,

na stos, na stos.

 

Krzyceli zeźwa stumanione,

nie wierzonc nom, ze chcić to móc

leliźwa krew łosamotnione,

a z namy beł nas drogi wódz.

 

My Pierso Brygada, strzelecko gromada,

na stos rzucieliźwa  swój zycio los,

na stos, na stos.

 

 

Pierso kadrowo 

Raduje sie serce, raduje sie dusa

kiej  Pierso kadrowo na woinke ruso.

 

Łoj da, łoj da dana kompanio, kochano

ni ma to jak Pierso, nie.

 

Chocioz w butach dziury, na mondurach łaty

to Pierso kadrowo póńdzie na armaty.

 

Łoj da, łoj da dana…

 

 

Ej, dziewcyno

Ej, dziewcyno, ej niebogo,

jakieś wojsko pyńdzi drogom,

kryj sie za ściany, kryj sie za ściany,

kryj sie, kryj, kryj sie, kryj.

 

Jo myślałam, ze to maki,

ze łogniste lecom ptoki,

a to łułany, łułany, łułany.

 

Strzez sie tego, co na przedzie,

co na karym, kuniu jadzie,

łoficyjera, łoficyjera,

strzez sie strzez, strzez sie, strzez.

 

A kiej mu sie wydom mieło,

to nie bede sie bronieła.

Niech me zabiero, zabiero, zabiero.

Niech jom zabiero, zabiero, zabiero.

 

Serce weźnie i pobiegnie,

późni w srogim boju legnie,

łostanies wdowom, łostanies wdowom,

strzez sie strzez, strzez sie, strzez.

 

Łez jo po nim nie łuronie

jego serce mym zasłonie.

Bóg go zachowo, zachowo, zachowo.

 

 

Wionzanka: Przybeły łułany / Łułany, łułany

Przybeły łułany

Przybeły łułany pod łokinko,

przybeły łułany pod łokinko.

Pukajom, wołajom puś paninko,

Pukajom, wołajom puś paninko.

 

Ło Boze a cóz to za wojoki,

ło Boze a cóz to za wojoki?

Łostwierej, nie bój sie my Cwortoki,

łostwierej, nie bój sie my Cwortoki.

 

Przyśliźwa napoić nase kunie,

przyśliźwa napoić nase kunie.

Za namy piechoty całe błunie,

za namy piechoty całe błunie.

 

Łułany, łułany

Łułany, łułany, malowane dzieci

niejedno paninka za wamy poleci.

Hej, hej, łułany, malowane dzieci,

niejedno paninka za wamy poleci.

 

Niejedno paninka i niejedno wdowa,

za wamy łułany polecić gotowo.

Hej, hej, łułany, malowane dzieci,

niejedno paninka za wamy poleci.

 

Ni ma taki wioski, ni ma taki chatki,

dzie by nie kochały łułana mynzatki.

Hej, hej, łułany, malowane dzieci,

niejedno paninka za wamy poleci.

 

Babka łumierali, jesce sie pytali,

Cy  na tamym świecie łułany bedziecie.

Hej, hej, łułany, malowane dzieci,

niejedno paninka za wamy poleci.

 

 

Wionzanka: Biołne róze / Dziś do ciebie przyńś ni moge

Biołne róze

Rozkwitały punki biołnych róz,
wróć, Jasińku, z ty woinki wróć.
Wróć, łucałuj, jak za downych lot,
dom ci za to rózy nojślicniejsy kwiot.

 

Dziś do ciebie przyńś ni moge

Dziś do ciebie przyńś ni moge,
zaro ide w nocy mrok,
nie wyglondej za mnom łoknym,
w mgle łutunie prózno wzrok.

Na co ci, kochano, wiedzić,
ze do lasu ide spać?
Dłuzy tu ni moge siedzić,
na mnie ceko leśno brać.

Ksinzyc zased hyn, za lasym,
we wsi dzieś scekajom psy,
a nie pomyś sobie casym,
ze do insy tynskno my.

A kiej  wróce znów do ciebie,
moze w dziń, a moze w noc,
dobrze bedzie nom jak w niebie,
pocałunków dos my moc.

Kiej nie wróce, niechej wiesnom
role mojom sieje brat.
Kości moje mchym porosnom
I łuzyźniom zimi smat.

W pole wyńdź chtórego ranka,
na snop zyta rynce złóz,
i łucałuj jak kochanka,
jo zyć bede w kłosach zbóz.

 

 

Wionzanka: Jak to na woince / Woinko, woinko

Jak to na woince

Jak to na woince ładnie,
kiedy łułan z kunia spadnie.

Kolegi go nie załujom,
jesce kuńmy potratujom.

A za jego młode lata
trombka zagro tra-ta-ta-ta.

Śpi, kolego, w cimnym grobie,
niek sie Polska przyśni Tobie.

 

Woinko, woinko

Woinko, woinko, cóześ Ty za pani,
Ze za tobom idom,  ze za tobom idom
chłopy malowane?

Chłopy malowane, same wybierane,
Woinko, woinko, woinko, woinko,
Cóześ ty za pani?

 

 

Za Matke Łojcyzne

Boze zowdy wierny co tysionc lot tymu

krzytym nas naznacełeś, zimie darowałeś,

a przodki tom zimie łojcyznom nazwały,

Matke Karmicielke sercym pokochały.

 

Za Matke Łojcyzne, za wolnoś i wiare

za Polski Królowom, wielbimy Cie Panie,

za wielkich Poloków, za jeich łokfiare,

Polske zowdy wiernom pobłogosłow Panie.

 

Boze Łojców nasych jakśwa wierne beli

dołeś nom dni wielkie potyngi i kwały,

a jak zeźwa wolnoś w swawole zmienieli,

przysły dni niescynścio, niewole, jasyry.

 

Za Matke Łojcyzne, za wolnoś i wiare

za Polski Królowom, wielbimy Cie Panie,

za wielkich Poloków, za jeich łokfiare,

Polske zowdy wiernom pobłogosłow Panie.

 

Boze zowdy wierny ło tym pamintomy,

ześ nom Łociec w niebie, Łojcyzna na zimi.

Wolnoś nom zadołeś, Łojce sprow to jesce,

byźwa mieli jednom myś i jedno serce.

 

Za Matke Łojcyzne, za wolnoś i wiare

za Polski Królowom, wielbimy Cie Panie,

za wielkich Poloków, za jeich łokfiare,

Polske zowdy wiernom pobłogosłow Panie.

 

A Bogarodzica, co beła zwycinskom

na polach Grunwaldu, Wiednio, Cynstochowy,

cud na Wisłom nowy cyń Bozo Hetmanko

i byj tu Królowom, i nojculsom Matkom.

 

Za Matke Łojcyzne, za wolnoś i wiare

za Polski Królowom, wielbimy Cie Panie,

za wielkich Poloków, za jeich łokfiare,

Polske zowdy wiernom pobłogosłow Panie.

 

 

Pinkno nasa Polska cało

Pinkno nasa Polska cało

Pinkno zyzno i niemało

Wiele krain, wiele ludów

Wiele stolic, wiele cudów

A nojmilse i nojdrozse

Przecie cłeku je Mazowse

 

Na Mazowsu lezy ksinstwo

barwamy tyncy sie mini,

rodzi ślicne córy, syny,

co perłamy som ty zimi.

 

Takich strojów w całym świecie

jak ksinzackie nie znońdziecie,

bo kolory z tyncy wzinte

w tych pasiokach som zaklinte.

 

Nase Ksinstwo w świecie słynie,

a Ksinzoki z gościnności.

Radujwa sie wsyskie razym

na Świńcie Niepodległości.

 

© Muzeum w Łowiczu, Stary Rynek 5/7, 99-400 Łowicz | tel/fax 46 837 39 28